Ostatni zrzut bohatera: Andrzej Gawron – kapitan, który zamienił luksusowe odrzutowce na walkę z żywiołem

W świecie lotnictwa mówi się, że niebo nie ma granic, ale ma swoje legendy. Jedną z nich bez wątpienia pozostanie Andrzej Gawron, pilot, który całe swoje życie poświęcił pasji latania, a odszedł, wykonując misję najwyższej wagi – ratując polskie lasy przed ogniem.
Z kokpitu gigantów w serce płonącej puszczy
Przez dziesięciolecia Andrzej Gawron był twarzą profesjonalizmu w Polskich Liniach Lotniczych LOT. Jako kapitan zasiadał za sterami potężnych maszyn pasażerskich, takich jak Boeingi 737 czy Embraery, bezpiecznie transportując tysiące ludzi na trasach całego świata. Mimo osiągnięcia wieku emerytalnego i wylatania imponującej liczby ponad 19 tysięcy godzin, nie potrafił pożegnać się z chmurami.
Zamiast spokojnego odpoczynku, wybrał jedno z najtrudniejszych zadań w lotnictwie – agrolotnictwo i ratownictwo przeciwpożarowe. Zamienił sterylny, skomputeryzowany kokpit nowoczesnego odrzutowca na ciasną kabinę legendarnego M-18B Dromader.

Aby zobaczyć pełną instrukcję przygotowania dania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>). Nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.