Ostatni zrzut bohatera: Andrzej Gawron – kapitan, który zamienił luksusowe odrzutowce na walkę z żywiołem

Tragiczny lot 5 maja
Feralnego wtorku, 5 maja 2026 roku, kapitan Gawron brał udział w dramatycznej akcji gaszenia pożaru w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie. Pożar, który objął setki hektarów trudnego, bagnistego terenu, wymagał od pilotów najwyższego kunsztu. Około godziny 20:40, podczas wykonywania kolejnego manewru, jego samolot o znakach SP-ZUT runął na ziemię. 65-letni pilot zginął na miejscu, do końca pozostając za sterami swojej maszyny.
Nauczyciel i pasjonat
Andrzej Gawron był kimś więcej niż tylko pilotem. Jako instruktor pierwszej klasy, wykształcił całe pokolenia młodych lotników, dzieląc się wiedzą z niezwykłą skromnością i cierpliwością. Swoją miłością do nieba dzielił się także z szerszą publicznością poprzez kanał w serwisie YouTube, gdzie bez zbędnego patosu pokazywał codzienność pracy pilota „Dromadera”.
Dziś środowisko lotnicze w Polsce pogrążone jest w żałobie. Koledzy wspominają go jako „Faza” – człowieka oddanego pracy i ludziom, który udowodnił, że bohaterstwo nie polega na wielkich słowach, ale na cichym wypełnianiu obowiązku tam, gdzie jest się najbardziej potrzebnym.
Andrzej Gawron odszedł tak, jak żył – w powietrzu, służąc innym. Jak mawiają piloci: „Blue Skies, Kapitanu”.

Aby zobaczyć pełną instrukcję przygotowania dania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>). Nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.